Skip to content
Angielski w domu bez rozbijania banku

Angielski w domu bez rozbijania banku

Nie wiem jak Wy, ale każdy rodziców którego znam chce wspierać swoje dziecko w nauce języka. Każde dziecko jest inne i nie ma jednej recepty na to, jak poznawać angielski w domu, ale jedno jest pewne: aby odnieść sukces musimy... otaczać dziecko językiem, którego się uczy. A im bogatsze i bardziej zróżnicowane metody nauki angielskiego zastosujemy, tym lepsze wyniki osiągniemy!

Opowiem Wam moją historię. W zasadzie od kiedy dowiedziałam się o tym, że jestem w ciąży z Juniorem, z zapałem rozpoczęłam projekt “anglojęzyczna biblioteczka”. Półki szybko zaczęły uginać się od kolorowych książeczek Usborne, z okienkami, pop-upami. Szybko jednak zrozumiałam, że zagraniczne książki do nauki angielskiego z dzieckiem (nawet te z TKMax ;)) są bardzo drogie. 

Szukałam alternatyw. W naszym domu zagościły YouTube i Netflix oraz ich bajki po angielsku. Nauka z bajek to rozwiązanie nie dość że pasywne, to mało efektywne. Badania wielokrotnie już udowodniły też, że jednym z elementów umożliwiającym prawidłowe odwzorowanie usłyszanych głosek jest obserwacja pracy mięśni twarzy mówiącego - coś, czego w bajkach nie uświadczymy. I choć nauka angielskiego przez oglądanie bajek jest niewątpliwie atrakcyjna dla dziecka, z perspektywy rodzica okazała się niewystarczająca.

To, co chciałam osiągnąć, to zanurzyć moje dziecko w języku. Potrzebne mi były sposoby na naukę, które będą dopasowane do zainteresowań Juniora. Pomysły na naukę języka musiały być także niedrogie - przyjazne nauczycielskiej pensji, zwłaszcza że dziecko wychowuję samodzielnie. 

Cóż było zrobić, zaczęłam samodzielnie tworzyć własne materiały do nauki języka. Dzięki temu dopasowywałam je do bieżących doświadczeń i zainteresowań Juniora. Materiały edukacyjne do nauki angielskiego stworzone własnoręcznie dawały też ogromną radość, zwłaszcza że wraz z rozwojem malucha mogą stać się świetnym sposobem na wspólne spędzanie czasu z dzieckiem!


Wypróbuj metodę enkids bez zobowiązań

Nasze własne książki

Pierwszym pomysłem, jaki przyszedł mi do głowy, było tworzenie książeczek na tematy, na które Junior aktualnie “chorował”. Pamiętam jak któregoś razu jak szalona zbierałam zdjęcia śmieciarek z gazet, kolorowanek i internetu. Przyklejałam je na brystol, zszywałam i voila! Własnoręcznie zrobiona książeczka gotowa. I to książeczka mocno spersonalizowana, jedyna w swoim rodzaju!

Innym rozwiązaniem jest wykorzystanie w nauce języka rodzinnych zdjęć. Z wakacji, oprócz wspaniałych wspomnień i naładowanych baterii, przywieziesz na pewno wiele udanych zdjęć. Wydrukuj je i podpisz wykorzystując proste zwroty w języku angielskim:

Franek idzie na plażę. Je lody. Widzi mewę. 

Im prościej, tym lepiej. Pomoże to Twojemu dziecku lepiej zrozumieć i zapamiętać przekaz. Co więcej, fascynacja Twojego dziecka stanie się Twoim językowym sprzymierzeńcem!

Potrzeba matką wynalazku

Kolejnym pomysłem, jaki wpadł mi do głowy, była poranna “checklista” rzeczy do zrobienia przed wyjściem do przedszkola. Coś, co moglibyśmy zawiesić na drzwiach w pokoju Juniora i odhaczać każdego poranka by ćwiczyć angielski w domu.

Choć do przygotowania tej listy zbierałam się bardzo długo, bo prawie przez cały rok szkolny, w końcu nasza “morning routine” zawisła na drzwiach. W sumie wystarczyło wydrukować krótką listę czynności z kolorowymi obrazkami. Na zalaminowanej liście Junior co rano nazywa i odhacza markerem suchościeralnym wykonane czynności. To także świetny sposób na wczesną naukę produktywności ;)

Nasza pierwsza lista uświadomiła mi, że wprowadzanie elementów nauki języka małymi krokami najzwyczajniej w świecie działa. Junior zaczął używać języka angielskiego w domu, a ja szukać dalszych pomysłów. Przykładowy plan dnia wyślemy Wam w trakcie #enkidschallenge.


Poznaj lektorów enkids!

Magia regularności

Językowy sukces codziennych list kontrolnych kryje się w tym, że stale do nich wracamy. Operujemy więc tymi samymi zestawami słów lub zwrotów, które odnoszą się do konkretnych wydarzeń w życiu dziecka. Skoro nasza poranna lista tak dobrze zadziałała, czemu nie wykorzystać podobnej listy przed snem? 

Możesz też szukać innych powtarzalnych czynności, które Twoje dziecko wykonuje w ciągu dnia. W pobliżu wanny możesz umieścić wykres części ciała i nazywać je w trakcie mycia. Innym pomysłem jest lista przedmiotów, które należy spakować do plecaka przed wyjściem do szkoły. Junior pokochał swój kalendarz pogodowy. Nasz nabyliśmy w sklepie Flying Tiger, ale tak naprawdę szybciej i łatwiej byłoby wykonać takie koło samodzielnie.

Chcesz wykonać własne koło? Nie przegap startu #enkidschallenge!

Czas na obiad

Posiłki to także idealna okazja do włączenia nowego języka. U nas sprawdziły się papierowe podkładki na stół w rozmiarze A3, na których narysowaliśmy wszystko czym trzeba nakryć stół. Aby wydłużyć żywotność podkładek nasze zalaminowałam.

Za każdym razem gdy przygotowywaliśmy posiłek, rolą Juniora było nakrycie do stołu. Junior kolejno zanosił sztućce i naczynia kojarząc ich nazwy z rysunkami. 

Okazało się, że wiedza z podkładek przydała się w czasie wyjść do restauracji. Podczas oczekiwania na jedzenie, które zwykle nam się dłuży, niezmiennie od lat gramy z Juniorem w “What’s missing?”. Angielski w domu i poza nim! ;)

Gra polega to na tym, że jedno z nas zakrywa oczy a drugie chowa za plecami jeden przedmiot ze stołu. Pierwsza osoba musi zgadnąć, czego brakuje. Klasycznie, im rodzic bardziej główkuje, tym dziecko ma więcej zabawy ;)

Gry domowej roboty

Kolejnym sposobem na naukę języka, który sprawdził się u nas, są domowe gry dla dzieci. 

Mojego dziecka (na szczęście!) nigdy nie znudzi gra w Memory, dlatego zrobione własnoręcznie zestawy gier służą nam przez lata. Za pomocą ilustracji w internecie możesz stworzyć zestaw obrazków do nauki wszystkiego - przeciwieństw, części ciała, odzieży, zwierząt, słownictwa związanego z wakacjami lub ulubionymi czynnościami. Przygotowany przez nas zestaw znajdziesz już niebawem podczas  #enkidschallenge :)

Jeśli Memory nie jest ulubioną grą Twojego dziecka, nic straconego!

Możecie stworzyć zestaw kart do “Czarnego Piotrusia”. Je też można personalizować! Przygotuj talie zawierające pary sportów ze sprzętem, zwierzątek z jedzeniem, które jedzą, czy kolorami. Możliwości jest pełno!

W naszym przypadku sprawdziły się też gry z użyciem “spinnerów”. Można je wykonać w prosty sposób z kartonika i spinacza. W wersji klasycznej gry ten kto ustawi cztery pionki w jednej linii wygrywa. W wersji trudniejszej ubrania możecie zakładać na siebie. 


Angielski dla dzieci

Domowa biblioteczka gier.

Wszyscy mamy w domu mnóstwo przedmiotów, które łatwo wykorzystać jako pomoce do nauki języka. Na przykład gra w UNO jest idealna do nauki kolorów i liczb, Dobble sprawdzi się w nauce nazw zwierząt, a nieśmiertelny Twister, świetnie nadaje się do nauki kolorów i części ciała, a ponadto wymaga dużo ruchu, co pomaga utrzymać zaangażowanie dziecka.

Angielski w domu? Stwórz Twojemu dziecku dwujęzyczny świat!

Podczas tworzenia domowych materiałów ogranicza Cię jedynie wyobraźnia. Najlepsze jest to, że każdy przedmiot, który stworzysz, będzie idealnie dopasowany do potrzeb i zainteresowań Twojego dziecka, a dzięki temu stanie się dla niego idealną pomocą edukacyjną. Dzięki prostym działaniom odkryjesz, że możesz bez wysiłku włączyć język angielski do Waszej codzienności, a co ważniejsze, możecie się przy tym dobrze bawić. Powodzenia!

Umów lekcję próbną
Background shape Background shape Background shape Background shape